Obrączki ślubne – obalamy 5 popularnych mitów dotyczących tej biżuterii

Obrączki ślubne są bardzo ważne. O ile dzień ślubu i zabawa weselna minie, te pozostają na dłoniach zakochanych na lata. Co ciekawe, wokół nich krąży wiele nieprawdziwych informacji. Sprawdzamy, które „rady” i informacje dotyczące tej biżuterii mijają się z prawdą.

Para młoda do ślubu szykuje się przez wiele miesięcy. Oprócz zaproszeń, strojów, sali weselnej ważne, a nawet najważniejsze są obrączki ślubne. Biżuteria ma przypominać o wiecznej miłości dwojga ludzi i będzie im towarzyszyć przez wiele lat. Dlatego warto wybrać taką, która wpasowuje się w gust osób, które będą je nosić, wiele modnych wzorów jest np. na stronie W.KRUK https://wkruk.pl/slubne-obraczki, szeroki wybór sprawi, że każdy z powodzeniem znajdzie coś dla siebie. Wokół obrączek pojawiło się jednak wiele mitów. Warto o nich wiedzieć przed dokonaniem zakupu.

Mit nr 1: Rozmiar obrączki można zmienić tylko, gdy wykonana jest z jednego koloru złota

 

Obecnie bardzo modne są obrączki ślubne, które łączą, przeplatają dwa kolory złota, np. biały z żółtym. Pojawiło się jednak przekonane, iż takich nie można zmniejszać czy powiększać, a jak wiadomo, z biegiem lat sylwetka może się zmienić – można znacznie przytyć czy schudnąć i wówczas zachodzi konieczność zmiany rozmiaru. Każdy taki zabieg jest dla biżuterii ryzykowny, ale można go wykonać także na obrączkach łączących różne odcienie kruszcu. Wiadomo, że pomniejszenie czy zwiększenie prostej, jednokolorowej obrączki bez żadnych kamieni i zdobień będzie najłatwiejsze. Rozmiaru nie da się zmienić, jeśli obrączki ślubne są ażurowe, mają trudne i finezyjne wzory czy całe są wysadzane kamieniami.

Mit nr 2: Wyższa próba złota wpływa na trwałość obrączek

Im więcej złota w biżuterii, tym lepiej? Otóż wcale tak nie musi być. Obrączki ślubne wykonane są z reguły z jednej z trzech prób złota: 333 (8 karatów), 585 (14 karatów) i 750 (18 karatów). Trzeba mieć jednak na uwadze, iż złoto to dość miękki materiał, jeśli więc biżuteria będzie najwyższej próby, to będzie bardziej podatna na odkształcenia niż ta próby najniższej. Aczkolwiek ta będzie najpiękniej błyszczeć. Z kolei obrączki ślubne o próbie 333 mają sporo domieszek innych metali i z czasem mogą być nieco mniej lśniące niż na początku. Takie złoto może też uczulać, choć zdarza się to rzadko.

Mit nr 3: Obie obrączki muszą być identyczne

Nieprawdą jest, że obrączki ślubne muszą być takie same. Panowie preferują zazwyczaj klasyczne, proste wzory bez zdobień, z kolei panie wolą te zdobione, z kamieniami itp. Jeśli przyszłym małżonkom podobają się inne modele, nie ma żadnych przeciwwskazań, by obrączka mężczyzny różniła się od tej, którą nosi kobieta. Chodzi przecież głównie o to, by dobrze się z nimi czuć.

Mit 4: Obrączki ślubne z różowego złota są kiczowate

Wiele osób uważa, że obrączki ślubne zrobione z różowego złota, które nosili nasi dziadkowie, są kiczem i świadczą o braku gustu. To błąd! Obecnie ten kolor kruszcu staje się coraz popularniejszy, a wszystko za sprawą stylu vitage, który jest coraz popularniejszy. Zdaniem projektantów biżuterii ten odcień złota wpisze się na stałe w kanony „biżuteryjnej” mody.

Mit 5: Matowe obrączki są odporniejsze na ścieranie

Wszystkie obrączki ślubne trochę się ścierają, bez względu na to, czy są błyszczące, czy matowe. Jeśli się ich nie zdejmuje, każdego dnia są narażone na mnóstwo czynników zewnętrznych, które je uszkadzają. Na szczęście nie jest to tak dużym problemem, bowiem w większości salonów jubilerskich można je na nowo wypolerować lub nanieść mat.

Kategorie
Poradniki